Przepis na idealną figurę



Kobiecych sylwetek jest tyle ile kobiet. Jasne można być gruszka ale ogonek ogonkowi u gruszki nierówny. Jak by nie było kobieta zazwyczaj i tak znajdzie coś u siebie co trzeba poprawić...najczęściej trzeba schudnąć.
Sposobów na idealną sylwetkę jest kilka.
Po pierwsze można duuuużo ćwiczyć. Dużo, dużo a nawet jeszcze więcej. Modelować mięśnie, partie i całą resztę. Przyznam, że takie zmęczenie to bardzo miłe zmęczenie.
Jak dorzucimy do tego ograniczenie jedzenia efekt będzie lepszy.
Jak ograniczymy się tylko do dań pieczonych i gotowanych będzie jeszcze lepiej niż przy ograniczeniu jedzenia.
Jak wyrzucimy z menu jeszcze słodycze wzniesiemy się o poziom wyżej.
Jeśli jeszcze wyrzucimy wszelkie węglowodany znajdujące się w pysznych rzeczach typu mącznego to już w ogóle będzie szał.
Do tego duża doza wytrwałości, liczenie kalorii i broń Cię Panie Boże za dużo odstępstw w stylu podjadanie.
Inny sposób o wiele prostszy.
Bierzemy zdjęcie. Cudowny program photoshop. I bawimy się. Lekkie zmęczenie ale nie tak intensywne jak przy ćwiczeniach. Nie trzeba nic ograniczać ani z niczego rezygnować. A już na pewno z Naszego ukochanego makaroniku. Na zdjęciu tu odejmiemy, tu kolor dodamy, tam coś po manipulujemy. I voila. Piękna sylwetka i piękna kobieta. Aby w tym wypadku ustrzec się efektu jojo i efektu rozbieżności z rzeczywistością należy wydrukować zdjęcie w formacie xxl na tyle aby zakryło Nasza powierzchnię lustra. Wtedy sukces murowany.

Ja mam natomiast swój osobisty sposób na sylwetkę...akceptacja:). Bez zbędnej obsesji i spinania pośladków:). Jeśli uwierzę, że jestem piękna będę piękna dla otoczenia a efektem ubocznym tego procesu będą zrzucone kilogramy:) Najważniejsze to robić coś dla siebie a nie dla tego, że inni powiedzą...;)

2 komentarze:

  1. Sugeruję zmianę czcionki, bo ta męczy wzrok. "jeśli uwierzę ,że jestem piękna, będę piękna dla otoczenia" - trochę to utopijne. Otóż dlaczego powtarzanie sobie do lustra "jestem piękna, jestem piękna" miałoby przekonać innych o słuszności tego stwierdzenia? Możemy być piękni dla bliskich, reszta oceni nas "po okładce", cest la vie. Akceptacja własnych wad, w porządku. Wiara w to, że "otoczenie" wyda sprawiedliwy osąd - odrobinę naiwne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i naiwne ale moje:)
    Gdyby każdy miał taki sam osąd i pogląd byłoby nudno a tak proszę można dyskutować:)

    OdpowiedzUsuń