Codziennik trójwarstwowy

Mamy poniedziałek...o mamo! Znowu. Czas biegnie jak szalony i nieokiełznany a ja dziś jadąc samochodem pomyślałam sobie jak różnie te dni uciekające jak struś pędziwiatr wyglądają w Naszych trzech różnych głowach.

Wersja Małej od poniedziałku do piątku

5:00 śpim
5:30 wstajem, wyspałam się
6:00-6:50 jedziem dzieci
7:00-15:00 bawim się, jemy, tulimy, pośpim, znów się bawim, jem i bawim
15:15 psychodzi mama
15:30-16:00 jedziem domku
16:15 zobaczym Pepę
16:30 ce chobiad
17:00 bawim się
18:30 myju, myju i myjem kaczki
19:00 śpim

Wersja taty

5:00 pobudka, jakieś ubieranie, ogarnianie, odpalamy komputerek
6:00-6:50 jedziemy z Małą do żłobka a później do pracy
7:00-15:00 praca, to co trzeba zrobić, trzeba zrobić
15:15-16:15 podróż do domu
16:15 w końcu w domu, być może jakieś zakupy albo i nie
16:30 żonka poda obiad
17:18:25 komputerek
18:30 myję małą
19:00-22:00 komputerek, ewentualnie filmik, jakaś zakąska i pogaduszki z żoną

Wersja mamy


5:00 pobudka,mycie, malowanie, ubieranie, ogarnianie Małej przed wyjściem, wyjęcie mięsa tudzież ryby do rozmrożenia na obiad
6:00-6:50 jedziemy z Małą do żłobka a później do pracy, po drodze tysiące myśli co do zrobienia i ubieranie Małej pod żłobkiem, buzi i zapewnienie że mama po nią na pewno przyjdzie
7:00-15:00 praca, trzeba zaplanować cały dzień co po pracy, pomyśleć co trzeba ugotować, czego brakuje i ewentualnie trzeba kupić
15:15-16:15 podróż do domu, pilnujemy żeby Mała się nie wypięła, śpiewamy piosenki, rozdzielamy zakąski...rozdzielamy bo nagle tacie też się głód włącza
16:15 w końcu w domu, ewentualne zakupy, stajemy przy garach już w domu i gotujemy
16:30 podajemy obiadek, karmimy małą
17:18:25 bawimy się z małą
18:30 tata małą myje a mama szykuje piżamkę, szczoteczkę do zębów, syropek na odporność
19:00-22:00 mała śpi a mama szykuje śniadanie dla siebie i taty na następny dzień, ubranie dla siebie i małej na następny dzień, ogarnia bałagan totalny a czasem nawet chaos, myje się i kładzie spać

Kiedy przychodzi weekend Mała myśli "Bawim się", tata myśli "Chce poleżeć do góry wentylem i odpocząć, ewentualnie posprzątamy" a mama myśli "co na obiad, trzeba sprzątnąć, zrobić pranie. Tylko czy starczy mi sznurków na suszarkach na to wszystko?"

To takie typowe;)


2 komentarze:

  1. Wiesz co, od razu mi się przypomina pewne opowiadanie, jest w tym tyle prawdy że łohoho :)

    Rodzice oglądali tv i mama powiedziała: "Jest już późno,
    jestem zmęczona pójdę spać".
    Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch,
    wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na
    dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych
    w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i
    miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na
    jutro rano. Potem włożyła już upraną odzież do
    suszarki, załadowała nową partię do pralki, uprasowała
    koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu
    pozostawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę
    i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady. Podlała
    kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do
    wysuszenia. Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do
    sypialni. Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę
    do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren i
    wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem. Podpisała kartkę
    urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i
    nakleiła znaczek oraz zapisała, co kupić w
    sklepie spożywczym. Obie kartki położyła obok torebki.
    Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym",
    posmarowała się kremem "na noc i przeciw starzeniu",
    umyła zęby i opiłowała paznokcie.
    Ojciec zawołał: "Myślałem że poszłaś do łóżka".
    "Właśnie idę" - odpowiedziała Mama.
    Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na
    dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte i czy światło
    nazewnątrz jest zapalone. Zajrzała do pokoju każdego dziecka,
    wyłączyła lampki ,telewizory, powiesiła koszulki, wrzuciła
    brudne skarpety do kosza i krótko pogadała z jednym z
    dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim pokoju Mama
    nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro,
    naprawiła stojak na buty. Dopisała 3 rzeczy do listy
    6 najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła się i
    wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele.

    W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił "w
    powietrze": "Idę spać". Co też bez namysłu
    uczynił.
    Coś nadzwyczajnego w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego
    kobiety żyją dłużej? "BO JESTEŚMY SKONSTRUOWANE NA DŁUGI
    PRZEBIEG".... (i nie możemy umrzeć wcześniej, bo tyle
    mamy jeszcze do zrobienia !!!)

    OdpowiedzUsuń
  2. opowiadanie bardzo mi sie podoba:)
    a ten przebieg co dzien "rasujemy",zeby bylo lepiej i jeszcze lepiej a nawet najlepiej;)

    OdpowiedzUsuń