Jigsaw

Cóż wczoraj ubraniowo to i dziś podwoje swej szafy przed Wami otworzę;) Choć zdjęcia będą jak tradycja nakazuje telefoniczne i z przymrużeniem oka ... to ja naprawdę się sobie dziś podobam;)

Zdjęcia zrobione by Kazik, mój the best;) No i troszkę przeze mnie;)

Ale, ale zanim zobaczycie całość pobawimy się w puzzle...no to układamy...i tak oto mamy:




Widać buciska, ciemne i ciche prawie zimowe ale uwierzcie mi że jeszcze jesienne, jakiś spódnic się rzuciło, koral w czerni i odrobinę bieli, obrosłam bluszczem (to mój ukochany czarny sweter) no i widok z góry (jakaś pierś w sam raz na obiad i odrobina tłuszczyku na kanapeczkę do ogórka;)).

Zdjęcia bez dziecięcia bo tak oto maleństwo żłobkuje a mamunia w pracy ciężko działa i zaczęła od sprzątania przestrzeni. Jak to Kazik mówi posprzątana przestrzeń to i poukładane w głowie...no to żeśmy poukładały;)

A teraz widok holistyczny....

...uwaga, uwaga jesteście gotowi;)?


Na tym drugim zdjęciu to tylko dać mi siekierę i puścić na wyrąb do lasu. Baba jak się patrzy;)

A na koniec mniej zielono...i odjeżdżam w siną dal, czyli w podziemia i czeluścia firmowe;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz