Solidarność

Po wczorajszych krwawych wydarzeniach i cudem unikniętego szycia Małej łepetynki (i oby do koncepcji szycia nie trzeba było wracać) dziś rodzinna solidarność!




U Małej kryjemy plaster chirurgiczny, Małżonowi w różu seksownie a ja musiałam przekleić plasterek ze środka czoła...Mała ma poczucie humoru.

Ja:Ale z Nas fajne laski.
Mała: Tata nie jest fajny lasek.
Ja: Nie? A kto?
Mała: Duzi chop.

Duzi chop i fajne laski solidarnie:D

9 komentarzy:

  1. Zapraszam na konkurs :)
    Wspaniałe nagrody :)

    http://kasiulekkochany.blogspot.com/2013/04/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha ile radości w tym wszystkim! pozytywnie myślenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo my nie jesteśmy za normalną rodziną;p

      Usuń
  3. solidarność to podstawa w rodzinie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteście absolutnie rozczulający!! :) Aż Wam zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń