Innowacyjna metoda przedłużania włosów!

Siedzim w pracy. Ja i Kazik. Ramię w ramię. Komputer w komputer, ekrany plecami do siebie.I nagle objawienie.

Kazik: Ja mam elastyczne włosy.
Ja: Co?
Kazik: Mam elastyczne włosy. Jak je ciągnę to się wydłużają.
Ja: Ale jak to?
Kazik: No tak. Biorę, ciągnę i one się rozciągają. Jak będę po jednym sobie wyciągać będę miała dłuższe.
Ja: Może na tym pilatesie zamiast Ty się uelastyczniasz to włosy Ci się uelastyczniają.
Kazik: Może. Poczekaj udowodnię Ci.

Kazik wyciąga włosa wypadłego.
Kazik: Ok mam włosa. Zmierzę go. 22,3 cm. Teraz ciągnę. Tylko nie za mocno, bo pęknie. Ciągnę, ciągnę. Mierzę.I.....23,6cm. Rozciągnął się!

I tak drogie Panie nie trzeba wydawać fortuny na przedłużanie włosów. Wystarczy se pociągnąć, oby nie za mocno bo się urwą i efekt będzie odwrotny!

8 komentarzy:

  1. Hahaha i po co ja zapuszczałam włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupełnie nie wiem, następnym razem ciągnij;)

      Usuń
  2. że ja na to nie wpadłam :) od dziś zaczynam ciągnąć, bo jakoś wolno rosną ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ciągnięcie jako metoda naturalna;)

      Usuń
  3. to już wiem czemu moje dziecię ciąga mnie za włosy, zapewne w tych dłuższych bardziej jej się podobam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I mi Bąbel wydłużanie zapewnia tylko czasem zostaje mu parę w ręce. Zapytaj może czy jest na to jakiś sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok:)
      jutro skonsultuje się z Kazikiem:)

      Usuń