Czego to cycki nie wymyślą

Ja zupełnie nie rozumiem fenomenu pory nocnej. Zupełnie. To czas kiedy ciemność spowija świat, światła domowe idą spać razem z ich właścicielami i w ogóle cisza i spokój. Tymczasem pora nocna to pora kiedy u Nas zawsze coś się dzieje. Zawsze.



No i wczoraj. Zupełnie niewinnie. Zaczęło się od prezentu na Małej urodziny trzecie. Tego nie, tamtego nie, na to nie ma miejsca. Małż w końcu doszedł do wniosku, że ona ma wszystko i woli ją wziąć na cały dzień na wesołe miasteczko czy gdzieś tam, żeby miała duuużo zabawy. Do tego jakiś symboliczny podarek.

Jasne, taki wesoły dzień dla niej byłby fajny, ale ja jednak chciałabym, żeby też dostała coś co będzie jej służyło i będzie rozwijające i po prostu fajne.

No więc jak co roku o tej porze poszukiwania, waśnie i spory zaczęły się u Nas pełną parą. Najczęściej oboje już jesteśmy zmęczeni ale idziemy w zaparte. Taka z Nas dziwna uroda ;) A, że dyskusja wczoraj długa była Małż w końcu poczuł, że nerki chcą mu się wziąć i wyczyścić. Wstaje więc leniwie unosząc się na łokciu....

"Ałłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaaaa" drę się jak oszalała. "Co, co, co, co?" pyta zdezorientowany Małż. "No jak to co? Podniosłeś się na moim cycku, wbijając w niego łokieć" krzyczę. Dobrze, że Mała się nie obudziła. Ale bolało, aż ze snu się wyrwałam. No jak można całkiem konkretnego cyca nie zauważyć? Jak można go nie poczuć? Co za gruboskórny chłop.

"Przepraszam, przepraszam. Nie zauważyłem." tłumaczył się Małż. "Słucham? Nie zauważyłeś?" wściekam się ta głupia wymówką. " No nie zauważyłem. Rozwalasz tak te cyce po całym łóżku" odbija piłeczkę.

Rozwalam po całym łóżku? Cyce? Ja wiem, że one nie są spokojne i grzeczne. Wiem, że masę maja ale jak można je tak pomawiać? Przysięgam, że przy miedzy leżały i nie miały pozwolenia na wylot za granicę!

6 komentarzy:

  1. Ale się uśmiałam :) moje ulubione to "rozwalasz te cyce po całym łóżku" świetne

    OdpowiedzUsuń
  2. no cóż rozwalam i później zbierać je muszę;p
    mój Małż ma różne takie powiedzonka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz męża z dużym poczuciem humoru, ale ty sama też myślę że jesteś nim obdarzona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś tak się pod tym względem dopasowaliśmy;)

    OdpowiedzUsuń