Matka się zaczytuje:)

Tak, tak matka czyta. Matka, czyli ja, czyta nie tylko książki i książeczki, gazety i gazetunie ale również blogi:) Jedne wciągają mnie całą swoją mocą inne połową a jeszcze inne nie wciągają mnie wcale. Nie wiem od czego to zależy. Znaczy wiem, tyle że to jest tak nie zdefiniowane, że trudno ubrać to w słowa. Dla mnie to musi być iskra, to coś, coś co w mojej głowie siedzi i wyjść nie chce. Tych blogów jest naprawdę dużo ale poniżej kilka moich perełek:)


Lubię czytać w różnych warunkach pogodowych i emocjonalnych. I zawsze robi mi się na sercu tak lepiej:) Nawet jak jest dobrze lepiej być może:)

Dziś matka wyrusza w podróż całodniowa, więc okazja do czytania będzie ogromna a kolejność przypadkowa :)

- Sroka - po prostu za całokształt:). I za to, że edukuje mnie do granic możliwości:)

- Polisz Mam - mój osobisty gadżetowy doradca. Jak nie wiem gdzie czegoś szukać, to udaję się właśnie do niej:)

- Matka Debiutująca  - bo mam ochotę na jej kalafiorową bez kalafiora:)

- Herbata ze Szklanki - no jak codzienna prasówka to tylko przy filiżance herbaty:)

- O Matko i Córko - za humor, lekkie pióro i jazdę bez trzymanki:)

- Pani Riposta - bo ma w sobie to coś i to dużo tego czegoś;)

- E-mamuś - bez lukru i cukru, czyli ot tak na każdą porę dnia:)

- Matka wygodna też człowiek - po prostu mnie rozwala, na łopatki:) Lekko i z uśmiechem na ustach:)

- Jadźka - cóż dzięki niej wiem, że pali się butapren;)

- Mama-Granda - uwielbiam jej estetykę. Ot tak po prostu:)

- Matka Prezesa - konkretnie, ciekawie z własnym zdaniem.

- Matka do góry nogami - ot i po prostu:)

Farma Żony - za te placuchy z malinami i lawendą;)

No to co? o to zaczynamy dzień a kiedy ruszymy w drogę będziemy się zaczytywać:)

Dzień dobry bardzo:)

23 komentarze:

  1. tylko jednej jeszcze nie znam, skoro polecasz i pędzę do niej

    OdpowiedzUsuń
  2. O matulu :* ja też cię kocham :)
    A następnym razem wysyłam racuchy kurierem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wiedziałam, że jeszcze się potrafię rumienić! A tu proszę, gęba mi się oblekła burakiem! Jako, że jestem mało obcykana w temacie, chętnie sobie sprawdzę polecane przez Ciebie pozycje. Coś mi mówi,że przypadną mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie widzę tego rumieńca:)

      Usuń
  4. Mamy praktycznie te same typy!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję:) i drugie dziękuję, bo znalazły sie blogi, których jeszcze nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. O losie, rumieńcem się oblałam:))))))) Całuje i dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko, Dzięki Ci za wyróżnienie, zwłaszcza, że występuję gościnnie w takim zacnym gronie ! No dzięki Ci, dzięki! ;):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie ma za co;p nieś ofiary;p

      ja Cię po prostu lubię pochłaniać;)

      Usuń
  8. Ło jezusicku. Ja się zaraz do szafy schowam. Dzięki piękne!!!!. Motywację do robienia pomidorowej bez pomidorów i schabowego bez mięsa mam jak stąd w cholerę!!

    Zaraz przeglądam tych co nie znam, coby jeszcze mniej czasu na bycie na bieżąco mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o schabowy bez mięsa brzmi egzotycznie:) Chętnie przetestuje;)
      wróżę Ci karierę w gastronomii;)

      Usuń
  9. O jak miło! A ja bezczelnie dopiero teraz nadrabiam zaległości;* kiedy piwo? kiedy, pytam?

    OdpowiedzUsuń