Piękniejsza część

Ja matka przyznaję się wprost do uzależnienia od kremu nivea. Przyznaję się i już. Nie od dziś muszę mieć zapas. Używam go na noc, na dzień i kiedy mi sucho albo czuję się ściągnięta. Wszystko może mi się skończyć z kosmetyków poza perfumami choć jednymi, tuszem do rzęs i właśnie kremem nivea. Lubię go wieczorem nałożyć grubą warstwę na usta i rano są mięciutkie. Małż tego nie lubi. Ciekawe dlaczego...

No i właśnie ostatnio podejrzałam Małą, jak nakłada sobie na usta właśnie krem. Grubą warstwą. Jak mamuśka. No to rozmowę nieskromną zaczęłam.

Ja: Niuniu, co robisz?
Mała: Nakładam klem.
Ja: Jak ja. Chcesz być taka, jak mama?
Mała: Nie.
Ja: O a czemu?
Mała: Wolę być sobą!
Ja: Aha. A jaka jest mama?
Mała: No ładniejsa od taty!

I wszystko jasne. Mała chce być sobą, czyli jest szansa że znalazła własny styl . Ja natomiast jestem tą piękniejsza połowa;) O!

Niech więc poranek i dzień pięknymi będą...jak ja;D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz