Wiosenne porządki



Wiosna się rozkręca. Zdecydowanie. Nie widzę innej możliwości. No, a jak wiosna to i wiosenne porządki. Okna myć trzeba, dywany wytrzepać, glazur wymyć. No porządki pełną parą. W tym roku i Mała się nad matką zlitowała i pomóc postanowiła.

Wczorajszy wieczór. W bardzo miłym, towarzystwie cioci, co nas odwiedziła. Siedzimy, rozmawiamy. Mała szaleje. I nagle Małżon zauważ, iż to już godzina 20:30 a Mała o 20 zazwyczaj chodzi spać, biorąc pod uwagę fakt że do przedszkola wstać trzeba o 5:30 (tak wiem, wiem, straszna ze mnie matka, okrutna wręcz). No to szybkie mycie, smarowanie i piżamowanie. Po tym wszystkim Mała wbiega radośnie do pokoju i pyta "Dziewcyny, co robimy?" ale po Małżu ślad ginie.

Mija minuta po minucie. Małża, jak nie było, tak nie ma. Na początku nic nie wskazuje na to, że powinnam się martwić. Ot może w toalecie jest czu cuś, ale po 15 minutach idę na zwiady, bo Małżona stracić we własnym mieszkaniu to już lekka przesada. Idę, oglądam zakamarki i odnajduję go. Śpi niewinnie na dziecka łóżku. Wracam więc do Małej i do cioci.

Ja: Niuniu, wiesz, że tatuś śpi na Twoim łóżeczku?
Mała zajęta rozmową z ciocią: Yhym.
Ja: Niuniu, to gdzie Ty będziesz spać?
Mała: Yhym.
Ja: Niuniu, musimy tatę wykurzyć z Twojego łóżeczka.
Mała: Yhym.
Ja: Niuniu, łóżeczko Ci się popsuje od taty.
Mała:Yhym.
Ja: Niuniu, nie będziesz miała gdzie spać.
Mała: Dobzie mamo, naplawmy to. Idę tatę odkuzyć!

I tak Mała za porządki się wzięła! Wiosenne! Z największym paprochem sobie poradziła;) Moja Mała perfekcyjna pani domu;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz