Współczesna wersja czerwonego kapturka

Opowiem wam bajkę, jak kot palił fajkę. A tak naprawdę opowiem wam bajkę, jaką opowiedziała mi wczoraj Mała. Na dobranoc. Swoje dobranoc, nie moje;) Ja po tej bajce długo nie mogłam zasnąć;)


Mała opowiada:

Dawno temu zyła mała dziewcinka.

Zanieś babci kosycek powiedziała mama do małej dziewcinki. Tylko nie sklęcaj w las. Tsymaj się ścieski. W lesie grasuje stlasny wilk i tseba się go bać, bo moze zlobić ksywdę. Pamiętaj o tym.

Ale dziewcynka nie pamiętała i sklęciła w las. Zbielała babci do kosycka malinki i jagódki. Kiedy do babci dotalła w łuzku babci lezał wilk. Pseblał się za nią. Dziewcynka nie poznała wilka i myślała, ze to babcia.

-Babciu cemu mas takie wielkie ocy?
-Zeby Cię lepiej widzieć!
-Babciu a cemu mas takie wielki usy?
-Zeby Cię lepiej słyseć!
-Babciu a cemu mas taki wielki łeb?
-Zeby go myć i cesać!

Na scęście koło domu psechodził myśliwy, tata diewcynki. Zabil wilka i wyciągnął z niego babcie. Dziewcynka i babcia były ulatowane.

Koniec.

I tak oto poznałam współczesną wersję kopciuszka. A spać przy tym nie mogłam, bo łeb wielki widziałam;)
Ach ta dziecięca fantazja;)

10 komentarzy:

  1. Takiego łba można się przestraszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No łeb to musi sobie wyczesać bo w końcu prezencja najważniejsza:-p

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie:) wyczesać i wymyć;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha! Wielki łeb do czesania i mycia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. może mała będzie stylistką fryzur, czy cuś;)

    OdpowiedzUsuń
  6. haha ten łeb do mycia i czesania mnie rozbroił :D

    OdpowiedzUsuń
  7. haha wielki łeb do czesania :P wiadomo za kim humor ma hihi

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam się nie znam aż tak;p

    OdpowiedzUsuń