Macocha

Matka się przygotowuje. Ma dziś próbę, pierwszą. Pierwsza próba przedstawienia dla naszych maluchów, się denerwuję:)

Ale nerwy to jedno, próbę robię sobie też sama, żeby nie było. A wygląda to mniej więcej tak...





Tak się tym ekscytuję, że różne myśli po próbie do głowy mi wpadają. Oj bardzo różne.


Macica, czy Macocha chyba jeden pies;)

Także dziś wieczorem będę Macicą. No ciekawe, ciekawe jak to będzie:)
A na koniec przedstawienia kłaniam się nisko:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz