Matka w kąpieli

Raz na jakiś czas matka ma ochotę na relaks. Pełen reset. Totalny odlot. Odosobnienie, czyli ni mniej ni więcej wanna w zaciszu łazienkowym. Dziecię na szczęście całe i moje jest już na tyle duże, że do łazienki nie wchodzi ot tak po prostu. No chyba, ze są to sytuacje alarmowe. Do sytuacji takich zalicza się: mamo daj buziaka na dobranoc, mamo rękaw mi się podwinął, mamo wody bym się napiła tudzież mamo chce z Tobą pogadać. Z takimi awariami się po prostu nie dyskutuje i na klatę się je przyjmuję. Jednakże zazwyczaj, od czasu do czasu, udaje się wyszarpać relaks matczyny w wannie.

Kiedy przychodzi ten dzień matka od rana wie, że coś się będzie działo. Wie, że to dziś ten dzień i od rana planuje co i jak. Zdarza się i Małża do tego zagarnąć. Zazwyczaj przynosi czerwone wino albo wodę z cytryną i owoce. Taki miły przerywnik. Często też przynosi sam siebie w postaci całusa pięknego. A ja tak leże i pachnę. I pod pianą się skrywam pozwalając mięśniom się rozciągnąć, rozłożyć i zrelaksować.

Ostatnio był ten dzień. Matka wiedziała, że to właśnie dziś. Od rana przebierała nóżkami, jak szalona. Wyobraźnia już się relaksowała w ciągu dnia, podczas gdy cała reszta musiała chwilę poczekać. Ale kiedy do domu matka wróciła i zobaczyła zmierzch za oknem modliła się, by dziecię poszło grzecznie spać i by mogła się wymoczyć.

Na szczęście tego dnia dziecię oporu nie stawiało. Matka ucieszona pognała do łazienki. Odkręciła kurek z wodą i zaczęła szykować się do kąpieli. Małża poprosiła o wodę z lodem i z cytryną, nalała płynu do kąpieli, przyniosła sobie gazetkę co by pełniej się zrelaksować i już....już miała nadejść ta chwila....ten spokój...to cudo....

Matka unosi nogę, rozmarzony nastrój jej nie opuszcza. Stawia nogę do wanny....i.....

...a cóż to?!?!?!?!?!?!

Wanna sucha, jak pieprz. Gdzie woda??? Gdzie woda??? Gdzie woda????????????????

Matka patrzy na kran, no leci. Leci ciurkiem, jak zła. No to o co chodzi? Matka patrzy na odpływ wanny...cóż...czarna dziura. Odpływ nie zatkany! 

Tak se matka wody nalała, że hohoho! Tak się zrelaksowała, że ło matko!

Grunt to odpowiedni relaks w wannie. Odpowiednio się przygotować i dodać pikanterii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz