Inaczej

Dziś 1 listopada.
Dziś tłumy na cmentarzach.
Dziś mówi się o chwili zadumy.

Tylko....

Tylko zaduma przeradza się w rozglądanie za innymi w poszukiwaniu dziś "cmentarnego lansu".
Tylko zaduma przeradza się w potrzebę poplotkowania o wszystkich futrach i nie futrach w okolicy.
Tylko zaduma jakoś staje się pustym słowem, bo akurat dziś pasuje idealnie do dnia.

A ja na groby idę do najbliższych.
I naprawdę nie interesuje mnie kto i jak wygląda.I naprawdę nie interesuje mnie, czy ja jestem wystarczająco pięknie ubrana.
I naprawdę nie interesuje mnie to wszystko.

Idę na groby najbliższych, po to żeby z nimi porozmawiać.
Gonitwę myśli w głowie zamieniam na słowa, które rozbrzmiewają w moich myślach.
Rozbrzmiewają tak długo, aż docierają tam gdzie dotrzeć powinny.
Bo choć nie dostaje odpowiedzi, wiem że słowa są słyszane.
I zamiast klepania modlitwy "bo tak dziś trzeba" pozwalam sercu unieść się wysoko.
I każdemu polecam zamiast nakręcania się na rzeczy totalnie bez sensowne.

16 komentarzy:

  1. Zawsze mnie wkurza jak MOJA MAMA (tak tak, ten człowiek, który powinien mnie nauczyć wartości i priorytetów) pyta mnie czy mam odpowiednio ładną kurtkę "na cmentarz", albo jakie mam buty. Żeby jej wstydu nie zrobić jak się znajomi zejdą. Bo od kiedy Ja jestem Mamą wygląd totalnie mi zwisa, mam ważniejsze sprawy na głowie niż to czy moja kurtka pochodzi z najnowszej kolekcji ZARY. Najlepiej jeszcze jakby wystawała mi metka...Dla mnie ta cmentarna rewia mody jest żałosna, bo po pierwsze wiadomo nie o to w tym chodzi, a po drugie dlaczego akurat dzisiaj trzeba się stroić? Bo co na co dzień jesteśmy nie widzialni czy co? Ja chyba nie rozumiem...i może dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale że serio większość idzie na cmentarz się lansować?
    Heh, pewnie ja patrzę na innych przez pryzmat własnych priorytetów, więc tego nie zauważam...

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz, mi ciężko powiedziec czy większość idzie si lansować bo mnie to nie interesuje. Rozpisuja sie za to o tym różne blogi i Facebook mi pokazuje w kolko takie statusy. Ja tam idę w innym celu niż podpatrywanie lansu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. najważniejsze, ze nie dajesz sie w to wciągną i wiesz co jest istotne.
    rozumiem Twoje wkurzenie i nie dziwie sie wcale. Gdzies ten świat zgubil to co najważniejsze, tak się zakrecil ze juz sam nie wiem czego od siebie chce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też idę w innym celu i lansu na cmentarzach nie dostrzegam. Ale może rzeczywiście patrz przez "swój pryzmat"? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie ten pryzmat jest kluczem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tym roku po raz pierwszy nie pojechałam do dziadka, babci i prababci, i jest mi z tym jakoś tak dziwnie, ale myślę o nich regularnie, prawie codziennie.
    A co do lansu na cmentarzach - pewnie coś jest na rzeczy, tylko po co o tym pisać? Temat wtórny, niczego się tą pisaniną nie zmienia. Chorobliwie narzekający na lans też gubią sens tego dnia. Nie wspominają zmarłych, tylko wytykają paluchami "zobacz jaki lans cmentarny!"...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tez mysle i wspominam prawie codziennie, bo mimo ze minelo wiele lat to wciąż tesknie.
    mysle, ze lans cmentarny traktowany jest jak temat topowy w dniu 1.11, ale wlasnie przez to gubi sie to co powinno byc na miejscu pierwszym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety masz rację że ten dzień często staje się pretekstem do lansu a nie czasem zadumy i refleksji oraz spotkaniem niecobliższym ze zmarłymi.

    OdpowiedzUsuń
  10. ważne, żeby skupiać się na refleksji a nie szukać tego lansu i go komentować. Komentowanie i ganienie nic nie da a ucieka nam przez palce to co najważniejsze i to na czym skupiać się powinniśmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Tobą. U mnie akurat z modlitwą na bakier, ale będąc na grobach najbliższych poświęcam te parę minut na wspomnienia chociażby miłych rzeczy, które razem kiedyś robiliśmy. Bo po co innego chodzić na cmentarze jak nie wspominać?

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem...ja chodzę na cmentarz po to żeby porozmawiać z najbliższymi. Znów przy nich byc choc inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealne ujęcie w słowach rzeczy najważniejszych w tym dniu.

    OdpowiedzUsuń