Co niewyspanie robi z człowieka?



Tak, to będzie post o niewyspaniu. Choć mamą malucha nie jestem to i tak nie wysypiam się, bo 5:30 do wstawania to zawsze będzie barbarzyńska pora. Zawsze. I co by się nie działo efekty tej pory będą obecne przez cały dzień. 

Dziś dzwonię do Małż. Odprowadzał Małą do przedszkola, a ja lubię wiedzieć jak im tam idzie, jak Mała i czy chętnie poszła na salę. Dzwonię więc.

Ja: Halo.
Małż: Halo.
Ja: Co tam, jak tam?
Małż: Żeśmy się dawno nie widzieli co?
JA: No co? Ja przeżywam rozkwit naszej miłości i znów się zakochałam i o. Nie bądź nie miły.
Małż: No dobrze, dobrze.
Ja: Jak Mała?
Małż: Dobrze. W porządeczku.
Ja: Chętnie poszła do pracy?

Chwila konsternacji. Perlisty śmiech z obu stron i rozmowa trwała dalej. Wiem, że Mała do pracy poszła chętnie ale ponoć ma dziś dużo do zrobienia;)

Jak się nie dobudzę to ciemno to widzę. Wszystko to. Wejdę do sklepu i zamiast kupić płyn do zmywania naczyń kupie płyn do toalety. Tudzież inne cuda. 


6 komentarzy:

  1. Brak snu to jest chyba jedna z najbardziej irytujących rzeczy związanych z macierzyństwem

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas bardzo podobne dialogi :). A niewyspana jestem zawsze, chyba nawet wtedy, kiedy się wyśpię - taka moja uroda... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, posądziłabym cię o ciążowy mózg, bo mnie się to zdarzało notorycznie, ale to chyba nie to ;)Mimo wszystko matka ma zawsze rację ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciążowy to chyba nie. Mocno zamroczony ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio mam mózg jak durszlak... nie wiem czy to pozostałość po ciąży czy jak, ale nawet jak jestem wyspana, to tak jakbym nie była, jak dziecko we mgle :D

    OdpowiedzUsuń
  6. tak jakby mam od paru dni to samo :)

    OdpowiedzUsuń