Nie bierz problemu w nawias!






Jak często zdarza Ci się zrobić coś dla siebie? I nie mówię tu o spa, makijażu czy szalonych zakupach. Mówię o czymś bardziej banalny ale z dużo większym kalibrem oddziaływania na Ciebie i Twoje środowisko. Jak często robisz badania? Profilaktyczne. Zwyczajne. Niby nic, jedna chwila i jeden moment, a jednak coś. 


Jestem wyznawcą zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Nie zawsze tak było. Kiedyś myślałam sobie „to mnie nie dotyczy”, „to nie o mnie”. Aż w końcu dnia pewnego zaczęło dotyczyć mnie to bardziej niż bym chciała. Okazało się, że choroba jedna czy druga nie wybiera. Nie ma elitarnych kręgów, do których nie zagląda. Może pojawić się w każdym miejscu i o każdej porze niosąc ze sobą ogromne konsekwencje. 


Wiem, do wszystkiego trzeba dojrzeć. Tak, zgadzam się ale żeby dojrzeć trzeba czasem zmienić podejście. Czasem trzeba wyzbyć się strachu. Trzeba wyrzucić z głowy myśl „A jeśli coś się dzieje? Jeśli badanie coś pokaże?”. Nie lepiej wiedzieć? Nie lepiej móc podjąć kroki, by móc żyć? Nie lepiej sobie pomóc? Czy naprawdę lepiej jest schować głowę w piasek i udawać, że problemu nie ma? Bo przecież go nie ma jeśli się nie badam i o nim nie wiem. A ta myśl, która przeleci przez głowę czasem, że może jednak….że tak…szybko zostaje uciszona i ucieka.


W tym roku przyłączyłam się do akcji organizacji Kwiat Kobiecości. Bardzo ważnej akcji dla nas kobiet, partnerek, matek, mężatek, singielek. Akcja, która zwraca uwagę na nasze zdrowie. Zróbmy badanie cytologiczne, niech nie będzie dla nas za późno. 


Jak pokazują badania jedynie 45% kobiet z grupy wiekowej 20--50 lat wykonuje badania cytologicznie regularnie. 60% przypadków raka szyjki macicy wykrywanych jest zbyt późno, a dziennie 5 kobiet umiera z jego powodu (Millward Brown, 2012). Czemu nie zmienić tej statystyki?  Czy naprawdę żaden wewnętrzny głos nie szepcze nam do ucha „To możesz być Ty”? 


Jesteśmy kobietami, matkami, kochankami, żonami, partnerkami. Mamy plany, ambicje, marzenia i zwykłe dni. Wypełniamy chwile swoją obecnością, dotykiem, uśmiechem. Wbrew temu co myślimy świat nas potrzebuje. Nie dajmy przekreślić tego wszystkiego. Róbmy badania cytologiczne regularnie. Niech uśmiech, dotyk, marzenia i plany nie gasną. Nie bierzmy problemu w nawias. Róbmy badanie ginekologiczne. Ja w tym roku też się wybieram. Tak, jak i rok temu i dwa lata temu i trzy i tak dalej. Bierzcie ze mnie przykład już dziś. Bądź niezapominajką! Niech nie będzie za późno!



Dołącz do społeczności niezapominajek na facebooku https://www.facebook.com/kwiatkobiecosci lub przekaż 1% podatku na rzecz działań profilaktyki raka szyjki macicy i innych chorób ginekologicznych realizowanych przez Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości: KRS 0000315362

6 komentarzy:

  1. Popieram jak najbardziej. I sama się dziwię, że kobiety nie robią tego badania - przecież jest bezbolesne i trwa tylko chwilkę. Tylko trzeba by pewnie najpierw namawiać kobiety do regularnych wizyt u ginekologa - bo te które chodzą regularnie mają to badanie i tak robione.

    OdpowiedzUsuń
  2. generalnie w tym temacie to trzeba mówić dużo, głośno i namiętnie bo niestety nie zawsze trafia za pierwszym razem. Mam nadzieję, że w końcu trafi! Strach będzie zawsze ale zawsze jest też powód do życia.

    OdpowiedzUsuń