Sobotnie mądrości

Dzisiejszy dzień to czysta mądrość w najmniejszej postaci.
*  *  *
Opuszczamy rodzinną imprezę. Oczywiście temat dzieci pojawia się w momencie pewnym i pytanie "Kiedy rodzeństwo?". A później krótka odpowiedź małej.

Członek rodziny: Chciałabyś rodzeństwo?
Mała: Tak.
Członek rodziny: Braciszka czy siostrzyczkę?
Mała: Siostrzyczkę
Członek rodziny żartując: No to może w kapuście trzeba poszukać.
Mała: Jezu, nie. Rodzice muszą zrobić!
*  *  *
Siedzimy na kanapie, oglądamy telewizję. Wiadomości na tapecie. Jakaś wymiana zdań między mną i Małżem. I podchodzi Mała. Siada mi na kolanach i rzecze...

"Mamo jesteś piękna, ale Twój blask jest nie do zniesienia!"
*  *  *
Mała przychodzi do mnie i mówi, że chce miłości i przytulania. Przytulam ją więc.
Mała: Mamo, mocniej.
Przytulam mocniej. Ona zaczyna krzyczeć.
Mała: Puść mnie duszę, się.
Puszczam ją. Ona odwraca się do mnie i zdenerwowana podsumowuje.
Mała: Wies jak ja się czułam? Jak,...jak....jak...jakieś dziecko!

Taki skrót z mądrości.
I tak co dzień.
I tak w kółko.
Po kim ona to kurde ma? Zagadka stulecia :)

5 komentarzy:

  1. hahaha:) a ten blask taki niemożliwy ;)
    to ma sens ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne! Zwłaszcza ten blask matki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesłodka spryciula! A to hasło z blaskiem to prawie jak motto ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wydrukuję i powieszę nad biurkiem w pracy ;)

    OdpowiedzUsuń