Czułe słówka

Czy wiecie, że sposób w jaki zwracacie się czule bądź mniej czule do partnerów może być przydatny w życiu? Tak ogólnorozwojowo;)

Ostatnio postanowiliśmy zakupić dzieciu jakąś nową grę. Coś innego niż posiada obecnie, coś rozwijającego. Wybór padł na grę "Zgaduj zgadula". Gra planszowa, która zawiera w sobie zagadki z trzech kategorii: rośliny, zwierzęta oraz zawody. Zagadki napisane w formie rymowanek, zabawnie ale czasem odrobinę myląco. Gramy właściwie co wieczór, bo każde z nas marzy o złotej, papierowej koronie króla zagadek.

Niektóre zagadki są trudniejsze, więc dajemy Małej dodatkowe wskazówki. Ostatnio tak było z jeleniem. Zagadka mówiła o zwierzęciu z rogami, które jest królem lasu. Mała myślała, myślała aż w końcu Małż postanowił ruszyć z pomocą.

Małż: Jak mama czasem mówi do taty.
Mała uradowana: lenień!

Ach te czułe słówka;) Swoją drogą do dziś nie wiem, czemu mówiąc płynnie i znając wiele słów, zwrotów i innych takich, dla Małej jeleń pozostaje lenieniem.

PS. Grę polecamy, bo naprawdę daje frajdę całej rodzinie:)

8 komentarzy:

  1. I wychodzi szydło z worka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej lenieniem niż Leninem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ni o tak, zdecydowanie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś mi tu pachnie leniem... Ale nie, to do ciebie nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie też mi się od razu skojarzyło z leniem bo sama często tak męża nazywam;) A jeleniem też jak da się wykorzystać dwulatkowi:P

    OdpowiedzUsuń