Zdiagnozuj się sam!



Kiedy coś dzieje się z Twoim organizmem idziesz do lekarza. Ewentualnie pytasz wujka gogle. On wie wszystko. On zna się na chorobach, na seksie, na sprzątaniu, na żywności, na ptakach i gadach i innych. On zna się na wszystkim. Ale, żeby dokonać jednego lub drugiego musisz znać objawy. Czuć je. A jeśli ich nie znasz? Możesz zdiagnozować się sam!

Diagnozowany: matka dziecięcia jednego i żona jednego Małża

Objawy: omamy. Niekontrolowane. Poszukując inspiracji kuchennych zamiast „pieczarka obrana” matka widzi „pieczarka oralna”. Wypisując papierki w bibliotece zamiast „tom (rocznik)” matka widzi „trądzik”.

Diagnoza: burzliwe dojrzewanie. Ponowne. Osobnik płci żeńskiej wykazuje cechy żywego zainteresowania seksem, który to odpowiada wiekowi dojrzewania. Dodatkowo objaw ten popiera skojarzenie z trądzikiem.

Zachowania niepożądane lub tez pożądane w zależności od punktu widzenia: niekontrolowany popęd seksualny, burza hormonalna i trądzik (wszędzie się wkręci)

Leczenie: po receptę i dawkowanie zgłosić się do Małża ;)

8 komentarzy:

  1. Tylko pytanie, do czyjego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy to pewnie, że Małż pomoże? A jak nie to co? :P

    OdpowiedzUsuń
  3. będzie próbował do skutku, nie ma zmiłuj;p

    OdpowiedzUsuń
  4. sama nie wiem czy pogratulować mężowi czy mu współczuć :) Nie zamęcz człowieka na smierć!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no, chłopak lubi być doktorem;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie przypadłości nic tylko łapać i "leczyć":D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Małż chętnie wyleczy moje ;)

    OdpowiedzUsuń