Sposób na cerę

Rozmowy w oczekiwaniu na seans w kinie potrafią być ciekawe.

Mała: Chcesz być taka ładna jak ja?
Ja: Tak. A jak mam to zrobić.
Mała: Dbać o cerę.
Ja: Jak?
Mała: Robić ćwiczenia.
Ja: Jakieś?
Mała: Bejsbolowe
Ja, udając że wiem o co chodzi z tym bejsbolem: Aha. I coś jeszcze?
Mała: Szanować ją.
Ja: Kogo?
Mała: No jak to kogo, no cerę no!
Ja: A jak?
Mała: Dawać jej coś do jedzenia.
Ja: Co?
Mała: Coś co lubisz.
Ja: Coś co ja lubię?
Mała: Tak, żeby mieć z tego przyjemność i jej nie męczyć.
Ja: I co jeszcze?
Mała: Dawać jej dużo picia. Wody na przykład. Albo może być herbata na przykład też.
Ja: I co jeszcze?
Mała: Śpiewać.
Ja: Cerze?
Mała: Nie, sobie.
Ja: I od tego będę piękniejsza?
Mała: Tak, bo będziesz piosenkarka. I będzie Ci przyjemnie.
Ja: I to wszystko?
Mała: Tak

Taka Mała a taka mądra :)
Jak widać, żeby być pięknym nie trzeba dużo :)
Dumna mama :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz