Kiedy mężczyzna nie jest potrzebny

Bez mężczyzn byłoby zdecydowanie nudno, nie tak, dziwnie. Mają oni swoje niezaprzeczalne zalety ale mają też bezdyskusyjne wady. Ja kocham swojego Małża bardzo, jednak są chwilę kiedy mężczyzna nie jest potrzebny, a nawet rzekłabym, że jest przeszkadzający.


1. Bezsenność
Kiedy noc ciemna za oknem i dom cały śpi, a ja przewracam się z boku na bok to chłop mnie drażni. Drażni mnie to, że on śpi. I nie dlatego, że powinien dotrzymywać mi towarzystwa ale dlatego, że przez jego spokojny oddech ja nie mogę zasnąć jeszcze bardziej.


2. Poranne zbiory
Chłop niekonieczny jest też podczas porannego szykowania się do pracy. Ja latam, biegam jak w ukropie próbując ogarnąć siebie i dziecko. Staram się siebie dopingować, że świetnie mi idzie, że za chwilę skończę i z domu wyjdziemy. A chłop? Co chwilę tylko słyszę "jeszcze 10 minut", " jeszcze 5 minut?, " jeszcze minuta". No, żesz w mordę jesiotra, toć to mega stres. Tak nie można działać.


3. Opanowanie sytuacji
opanowanie sytuacji ale tej kiedy dziecko drze się w niebogłosy z powodów wszelakich. Drze się tak, że spokojnie migdałki mu widać, a przy tym obraża się na świat. No i tłumaczenie pierdyliard razy czegoś tam można między bajki włożyć. A co chłop? Akurat wtedy musi tracić cierpliwość. Przecież to krucha istota i taka nieodporna. I dzieci do uspokajania nagle robi sie dwoje.


4. Zakupy
Te szmatowe oczywiście. I mimo, że lubię znać zdanie mojego Małża co do tego, co kupuję to jednak są dwie sytuacje mega irytujące. Po pierwsze niby jest, a jakby go nie było. Chodzi, szwenda się i szuka nie wiadomo czego. Chyba wczorajszego dnia. Po drugie jest i owszem ale ciągle gada i narzeka, i jest jak ten osioł ze Shreka co to co chwilę pyta "Daleko jeszcze?".


5. Obiad
Człowiek próbuje coś ugotować. Cokolwiek do przekąszenia a ten co? A ten wtedy akurat albo musi coś zrobić...czyli kanapkę albo co chwila przeszkadza wkładając jakieś cuda wianki do tego obiadu. Przecież przyprawia?!? no szlag mnie jasny trafia i klaustrofobia też.


U mnie to taki top pięć. Bo choć doceniam wszystko to czasem mam ochotę przyfasolić chłopu ot tak.


A wy macie coś do dorzucenia ;)?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz