Siostra

W domu panuje ostatnio angielska atmosfera. Mała pomimo wakacji wciąż o angielskim, wciąż i wciąż. Jakaś taka faza się jej załączyła i poliglotka pełną gębą. W taki oto sposób u nas ogląda się cloudsy, je apples, zapala lamp i czyta books. Taki mamy klimat.

I tak wczoraj Mała z Małżem podczas wieczornych rytuałów przed snem prowadzą rozmowę. O angielskim oczywiście.

Mała: Tato, a znasz angielski?
Małż: No coś tam znam.
Mała: A jak po angielsku jest lampa?
Małż: Lamp.
Mała: Aha, a jak po angielsku jest słońce?
Małż: Sun.
Mała: Aha. A jak po angielsku jest książka?
Małż: Book.
Mała: Aha. A jak po angielsku jest siostra?
Małż: O nie pamiętam. Musisz mamy zapytać.
Mała: Dobra, dobra ja wiem. Siodór!

Także drodzy moi macie siodórs w domu? W sumie sister i siodór nie daleko od siebie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz