Kiedy rozum śpi

Bywają takie okresy w życiu, że rozum śpi. Zapada w letarg i nie ma siły takiej, która zbudzić by go mogła. Nie reaguje wtedy kiedy powinien, oszukuje, udaje że nie widzi. Może w kulkę się zwija i zasypia. Może ma dość i odgradza się od świata. Czort to wie, grunt że efekt jest jaki jest. Nomen omen zazwyczaj zdarza się mu to głównie w okresie jesiennym i zimowym.


I tak dziś dało o sobie znać jego zobojętnienie, lenistwo i senność.


Ja i Kazio w jednym stoimy pokoju w pracy. Udziela nam się to i owo. Udzieliło się też i mózgom.


I tak oto dziś według mnie 250 plus 250 daje 470. Z kolei 39 plus 30 to 39. Taka wyższa matematyka dla tych, co z podstawami dają sobie nieźle radę.


Kazik dnia dzisiejszego miał bardo dobe wysiki. Właściwie więc wszystko pozostaje w kręgu matematycznym. Ja dodaje ona ma te wysiki i to jeszcze bardo dobe. Pozazdrościć nam.


Musimy więc dziś wziąć się za kalkulacje budżet domowego. Efektywność tego działania wróżę wysoka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz