Nie daj się!



Ostatnio idziemy z Małą ramię w ramię. Rozmawiamy. O wszystkim właściwie, bo raczej należymy do tych gadających. I w pewnym momencie temat trudny dla Małej zostaje poruszony....

Mała: Mamo, a później pojedziemy do babci i dziadk?
Ja: Tak. Cieszysz się?
Mała: Tak. Ale wiesz ja nie lubię Małej 2.
Ja: czemu Niuniu?
Mała: Sama powiedziałaś, że nie musze wszystkich lubić i wszyscy nie muszą lubić mnie.
Ja: Zgadza się ale ja bym chciała wiedzieć dlaczego. Po prostu.
Mała: Bo ona mnie zmusza, żebym ją biła.
Ja: Jak to?
Mała: No tak. Najpierw się fajnie bawimy a p[óźniej ona zaczyna szleć. Wygłupia się i robi dziwne miny i zmusza mnie żebym ją uderzyłąm.
Ja: Niuniu, dajesz się sprowokować.
Mała: Hmmmm...no tak. Dziś się nie dam.
Ja: Dobrze.
Mała: Powiem jej, że mi się to nie podoba. Powiem też, że ja jestem baletnicą a baletnice się tak nie zachowują.
Ja: Super.
Mała: No właśnie. Nie dam się. Nie dam się jej sprodukować!!!

Grunt to odpowiednia rozmowa wychowawcza:)
Nie dajcie się więc SPRODUKOWAĆ, nikomu :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz