Gotowość szkolna

Gotowość szkolna to temat na czasie. I ja się o niego obijam, bo Mała za rok zacznie szkolną przygodę. Moja pięciolatka dorośnie i zasiądzie w szkolnej ławie. Będzie uczyć się i poznawać świat, nowy, inny, wielki.

Zanim jednak to nastąpi trzeba będzie ocenić jej gotowość do podjęcia tego wyzwania. Panie w przedszkolu naszym już określiły stan na październik 2015 roku. Za chwilę zaczną się spotkania. Będziemy omawiać to wszystko co Panie zaobserwowały. Boję się tego i czekam z ekscytacją jednocześnie.

Zanim jednak strona formalna i oficjalna ja postanowiłam zapytać samą zainteresowaną. Co ona myśli i na ile się czuje.

Ja: Kotuń a wiesz, że we wrzesniu pójdziesz do skzoły?
Mała: Tak.
Ja: A myslisz, że jesteś na to gotowa?
Mała: Oczywiście!
Ja: A skąd ta penwość?
Mała: Bo ja już dużo wiem o Jezusie!



Także widzicie. Wiedza o Jezusie kluczem do sukcesu ;)

PS. Tak, Mała chodzi na "religię" w przedszkolu. Cudzysłów, bo trudno to nazwać religią dosłownie. Śpiewają, kolorują. Teraz poznaje, a w przyszłości sama wybierze którędy chce podążać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz